Rzeszowscy juniorzy wyszarpali zwycięstwo nad drużyną z Jasła. Po spotkaniu na kilka pytań odpowiedział dla nas nasz zawodnik - Wiktor Kłęk
W niedzięlę podopieczni trenera Artura Łozy, w ramach ligi juniorów pokonali gospodarzy z Jasła. Spotkanie pomiędzy oboma zespołami stało na bardzo dobrym poziomie. Rzeszowscy zawodnicy potrzebowali pięciu setów, by koniec końców odnieść zwycięstwo w jasielskiej hali MOSiR. Całość spotkania podsumował dla nas nasz zawodnik - Wiktor Kłęk.
Wyszarpaliście zwycięstwo nad zespołem z Jasła, co możesz powiedzieć o spotkaniu?
W meczu z Jasłem zaprezentowaliśmy dobrą siatkówkę. Początek zaczęliśmy trochę słabiej, przez co przegraliśmy pierwszego seta. W kolejnych partiach poprawiliśmy swoje przyjęcie i zagrywkę,co miało przejaw na wygranie kolejnych setów i całego spotkania.
Liczyliście się z tym, że zespół z Jasła zagra tak dobre spotkanie?
Zawodnicy z Jasła zaskoczyli nas swoją dobrą grą, bo nie byliśmy na to przygotowani. Szczególnie zaskoczyli nas swoją dobrą i mocną zagrywką, jak również obroną w każdej akcji. Kiedy rozgrywaliśmy z nimi mecze u siebie, to nigdy nie prezentowali tak dobrej gry.
Przegrywając pierwszego i trzeciego seta,musieliście gonić rywali, czego brakowało w waszej grze?
Na pewno w tych setach zabrakło nam dobrego i dokładnego przyjęcia. Rywale bardzo mocno zagrywali, szczególnie kapitan przeciwników, sprawiając nam swoimi serwisami dużo problemów.
Jak oceniasz poziom waszej gry w tym meczu?
W pierwszych dwóch setach nie szło nam najlepiej, musieliśmy zapoznać się z halą. Później się rozegraliśmy, trener wprowadził zmiany, trochę rotował składem i udało nam się zwyciężyć ten trudny mecz.
Jak oceniasz poziom swojej drużyny, styl gry i formę po tych czterech miesiącach rozgrywek?
Dotychczas prezentujemy się bardzo dobrze. W rozgrywkach wojewódzkich kadetów przegraliśmy zaledwie jedno spotkanie, a w juniorach zdołali wygrać z nami tylko zawodnicy drugiego zespołu AKS-u, czyli nasi starsi koledzy z rocznika '97.
Występujesz w trzech kategoriach rozgrywek, jak mógłbyś ocenić swoją grę, czujesz zmęczenie?
Nawet nie, jestem młodym zawodnikiem, dlatego powinienem grać jak najwięcej. W Młodej Lidze nie gram zbyt często, trener rotuje składem i wybiera meczową dwunastkę z listy dwudziestu czterech zawodników.
Do kolejnego meczu z Krosnem macie trochę czasu, jak będziecie się przygotowywać do tego spotkania?
Na pewno będziemy ciężko trenować. Musimy poprawić swoje przyjęcie i mocną zagrywkę, ponieważ w tym meczu z Jasłem widać było, że na początku słabo serwowaliśmy i nie mogliśmy się wstrzelić w zagrywkę. Tak samo musimy poprawić naszą koncentrację do przyjęcia mocnych serwisów drużyny przeciwnej. Myślę, że to poskutkuje naszą lepszą grą w kolejnych meczach.
Do Jasła przyjechaliście ośmioosobowym składem, trener nie miał zbyt wielkiej możliwości zmian. To dla was dodatkowe obciążenie?
Myślę, że nie. Paru kolegów z drużyny jest kontuzjowanych, jeden jest chory. Praktycznie zawsze na mecze jeździmy okrojonym składem i jakoś dajemy radę, odnosząc kolejne zwycięstwa w ciężkich spotkaniach.
W przyszłym tygodniu wybieracie się na turniej do Kielc, jak oceniasz szanse swojego zespołu?
Na pewno będziemy chcieli powalczyć o jak najwyższe miejsce. Nie wiemy jak prezentują się inne drużyny, ale uważam że szanse naszego zespołu są i to na pewno duże. Jest to turniej przygotowawczy do Mistrzostw Polski kadetów, dlatego warto sprawdzić się, grając z innymi drużynami na wysokim poziomie.
Skoro jesteśmy przy Mistrzostwach Polski kadetów, to który z przeciwników według Ciebie będzie najtrudniejszym rywalem w walce o mistrzostwo?
Będziemy przygotowani na każdego przeciwnika. Na pewno nie będziemy lekceważyć żadnej drużyny. My jako zespół chcemy walczyć o najwyższe cele.
W ubiegłym sezonie nie udało wam się stanąć na podium. Czy wasza forma w tym roku pozwoli wam sięgnąć po jakiś krążek?
Tak, na pewno będziemy walczyć do końca. W ubiegłym sezonie jako jedyna drużyna w całych Mistrzostwach byliśmy najmłodsi, a i tak osiągnęliśmy bardzo dobry wynik. Uważam, że będziemy walczyć o podium, aby zwyciężyć w całych Mistrzostwach.
Na feriach czeka was tygodniowy obóz, to chyba dobra forma wykorzystania wolnego czasu, aby rozwijać swoje umiejętności?
Na obozie mamy dużo czasu na spokojne trenowanie i przygotowanie się do najważniejszych meczów w sezonie, które czekają nas już niebawem.
Jaki cel postawiłeś sobie przed tym sezonem?
Moim celem na ten sezon jest wystąpienie w Mistrzostwach Polski kadetów i zdobycie złotego medalu z całą drużyną. A co najważniejsze, z dnia na dzień stawać się lepszym zawodnikiem.
Rozmawiała: Barbara Setlik (www.aksrzeszow.pl), Foto: www.aksrzeszow.pl











