Akademicki Klub Sportowy Rzeszów

Podpromie 10 , 35-051 Rzeszów

aks@assecoresovia.pl

Mistrz Polski:

  • 2008
  • 2009
  • 2010
  • 2011
  • 2013
  • 2013
  • 2014
  • 2015
  • 2016
  • 2016
  • 2018

Vice Mistrz Polski:

  • 2011
  • 2013
  • 2014
  • 2016

Brąz MP:

  • 2012
  • 2012
  • 2012
  • 2012
  • 2014
  • 2017
  • 2018
Przed naszą drużyną seniorską ćwierćfinałowy hit. Asseco Resovia - PGE Skra
sobota, 16 lutego 2013

Przed naszą drużyną seniorską ćwierćfinałowy hit. Asseco Resovia - PGE Skra

Już w I rundzie play-off (ćwierćfinał) dojdzie do prawdziwego hitu. Chyba nikt przed rozpoczęciem tego sezonu nie pomyślałby, że w tej fazie PlusLigi zmierzą się ze sobą mistrz Asseco Resovia i wicemistrz Polski sprzed roku, PGE Skra Bełchatów.

Nie wiem, jak koledzy z Bełchatowa, lecz my na pewno przed sezonem nie chcieliśmy na nich trafić już w ćwierćfinale. Niestety, czeka nas bój o miejsce w czwórce, a jeden zespół zostanie z niczym – mówi libero Asseco Resovii, Krzysztof Ignaczak, a jego vis a vis z Bełchatowa, Paweł Zatorski dodaje. - My też się tego nie spodziewaliśmy. Czekają nas bardzo ciężkie, a dla wszystkich, mam nadzieję, bardzo ciekawe mecze. Dla jednego z zespołów będzie to ogromna porażka grać o miejsca 5-8, ale wychodzimy na boisko podjąć walkę największą z możliwych – mówi libero PGE Skry.

 


Fani siatkówki spodziewają się już na tym etapie rozgrywek wielkich emocji, ale trudno się dziwić skoro rywalizują ze sobą tak uznane firmy, jak Asseco Resovia i PGE Skra. - Kibice dostaną w prezencie porządny, trzymający w napięciu thriller! – mówi Krzysztof Ignaczak. - My mamy olbrzymi potencjał, tylko nie było jeszcze nawet jednego meczu, w którym wszyscy, co do sztuki, zagralibyśmy na najwyższym poziomie. Zdarzały się dobre sety, fragmenty, lecz nic więcej. Doskonale znamy PGE Skrę i myślę, że nie jesteśmy bez szans. Widzę światełko w tunelu, poza tym na mecze z PGE Skrą nikogo w Rzeszowie nie trzeba dodatkowo motywować – zapewnia libero aktualnych mistrzów Polski.

 


Resoviacy do fazy play-off przystępują dopiero z czwartej pozycji i od pewnego czasu zanosiło się, że zespoły, które walczyły w ub. sezonie w wielkim finale o złoto tym razem trafią na siebie już w ćwierćfinale. - Nie jest to żaden przedwczesny finał, tylko rywalizacja zespołów z 4 i 5 miejsca, które swoją postawą w fazie zasadniczej zasłużyły sobie na takie lokaty - przyznaje szkoleniowiec Asseco Resovii, Andrzej Kowal. Pojedynki aktualnego mistrza z wicemistrzem Polski zapowiadają się niezwykle interesująco. O ile w ub. sezonie przegranemu na otarcie łez pozostały przynajmniej srebrne medale, to teraz zakończy sezon praktycznie z niczym. - Zespół, który odpadnie w tej rywalizacji przegrywa cały sezon - mówi trener Kowal i dodaje. – Szanse na wygranie rej rywalizacji oceniam 50 na 50. Jestem przekonany, że oba zespoły będą grały na całego i będą to bardzo dobre ćwierćfinały. Miejsce przed play-off ma drugorzędne znaczenie, a o wygranej zadecyduje dyspozycja dnia. W meczach o taką stawkę nie ma aż takiej dużej różnicy, czy gra się u siebie, czy na wyjeździe. Trzeba dać z siebie wszystko. Opadnięcie w ćwierćfinale, czy awansowanie w nim do półfinału i potem osiągnięcie czwartego miejsca, to dla nas porażka. Nasz zespół stać na dużo więcej i postaramy się to udowodnić - stwierdza Kowal, którego ekipa rundę zasadniczą zakończyła z bilansem 12 zwycięstw i 6 porażek (z kolei PGE Skra Bełchatów zanotowała 10 wygranych i 8 porażek).

 


- Skra Bełchatów nie była ostatnio w dobrej formie, ale to zawsze ciężki przeciwnik. Szykuje się niesamowita walka. W tej rywalizacji wszystko musi zadziałać u nas perfekcyjnie. Musimy podejść do tych spotkań bardzo skoncentrowani, z pełnym zaangażowaniem, żeby wyeliminować Skrę i zagrać o obronę tytułu, bo to jest naszym celem – zapewnia Nikola Kovacević, a Jochen Schöps dodaje. - Wszyscy o tym doskonale wiemy i koncentrujemy się już wyłącznie na najważniejszych rozstrzygnięciach w PlusLidze. Zdajemy sobie sprawę, że od naszego zespołu oczekuje się zwycięstw. Każdy z nas czuje ogromną determinację i chęć gry. Również w pojedynkach ze Skrą będziemy potrzebowali takiego ducha zespołu i gotowości do gry i pomocy drużynie ze strony każdego z nas – stwierdza atakujący Asseco Resovii.

 


Bojowe nastroje panują również w zespole z Bełchatowa. – Przed sezonem byłoby to nie do pomyślenia, że już na tym etapie spotkają się dwie najlepsze ekipy minionego roku. Teraz już wiadomo, że któraś z nich nie zagra w czwórce – mówi na oficjalnej stronie klubu przyjmujący PGE Skry, Michał Winiarski. – Sami zasłużyliśmy sobie na takie miejsce po rundzie zasadniczej. Myślę, że będzie to teraz najcięższy bój, bo układ jest taki, że zwycięzca naszej pary spotka się później w półfinale z Delectą Bydgoszcz – dodaje Winiarski.

 

Przypominamy, że odbiór biletów na oba mecze z PGE Skrą Bełchatów trwa do soboty 16 lutego do godz. 18:00. Nieodebrane bilety trafią do sprzedaży w kasie biletowej w hali Podpromie. Kasa będzie czynna w niedzielę i poniedziałek na 3 godz. przed rozpoczęciem meczu.

Źródło: www.assecoresovia.pl

loading ...