Akademicki Klub Sportowy Rzeszów

Podpromie 10 , 35-051 Rzeszów

aks@assecoresovia.pl

Mistrz Polski:

  • 2008
  • 2009
  • 2010
  • 2011
  • 2013
  • 2013
  • 2014
  • 2015
  • 2016
  • 2016
  • 2018

Vice Mistrz Polski:

  • 2011
  • 2013
  • 2014
  • 2016

Brąz MP:

  • 2012
  • 2012
  • 2012
  • 2012
  • 2014
  • 2017
  • 2018
Półmetek rozgrywek w II lidze mężczyzn za nami
niedziela, 12 grudnia 2021

Półmetek rozgrywek w II lidze mężczyzn za nami

Pierwsza runda rozgrywek w ramach II ligi mężczyzn za nami. Nasi Juniorzy rywalizowali w grupie IV, gdzie po 13 kolejkach uplasowali się na 11. miejscu z niewielką stratą do zespołu Błękitnych Ropczyce, a zostawiając za sobą AT Jastrzębski-Węgiel, MKS Będzin II i TS Volley Rybnik. Gra naszych zawodników poprawiała się wraz z ilością meczów i zdobywanym w seniorskich rozgrywkach doświadczeniem. Dobrym prognostykiem przed dalszą częścią sezonu jest wygrana 3:1 z wiceliderem grupy z Andrychowa na otwarcie rundy rewanżowej. Zapraszamy do krótkiego podsumowania każdego z naszych drugoligowych spotkań.



Na otwarcie udaliśmy się do Andrychowa, gdzie gospodarze zdecydowanie wykorzystali atut własnej hali i naszą nie najlepszą dyspozycję. Doświadczeni zawodnicy nie zostawili suchej nitki na debiutujących juniorach.

MKS Andrychów – AKS V LO Rzeszów 3:0 (25:16 25:14 25:15)

W drugiej kolejce na własnej hali podejmowaliśmy UMKS Kęczanin-Kęty. Po gładko przegranych dwóch pierwszych setach zdołaliśmy zwyciężyć w trzeciej odsłonie. Rywale dopięli swego w czwartej partii.

AKS V LO Rzeszów – UMKS Kęczanin-Kęty 1:3 (14:25 18:25 25:21 17:25)

Wyjazd do Krosna również nie należał do udanych. Walkę podjęliśmy jedynie w drugiej partii, ale nie udało nam się dowieźć przewagi do końca seta. Jakość naszej gry po raz kolejny pozostawiała wiele do życzenia, szczególnie ilość popełnianych błędów w ataku i polu serwisowym. Jedynym elementem, w którym w prawie każdym meczu wyglądaliśmy lepiej od rywali było przyjęcie zagrywki, które zapewniali przede wszystkim dwa lata młodszy libero – Szymon Wacławik oraz Radosław Puczkowski.

Karpaty Krosno – AKS V LO Rzeszów 3:0 (25:12 25:23 25:17)

Czwarte spotkanie i pierwszy punkt w ligowej tabeli zdobyliśmy z zespołem TKS Tychy. W pięciosetowym spotkaniu zdołaliśmy wygrać dwa sety. Szczególnie 3. set był prawdziwą wojną nerwów i po niemal 40 minutach rywalizacji zakończył się wynikiem 36:34 dla Juniorów AKS-u. W tym spotkaniu dobrze zaprezentowali się nasi przyjmujący – Michał Curzytek i Radosław Puczkowski. Wciąż jednak doskwierała nam ogromna ilość błędów własnych.

AKS V LO Rzeszów – TKS Tychy 2:3 (25:22 15:25 36:34 17:25 11:15)

Z pierwszego zwycięstwa cieszyliśmy się w Będzinie. Po przegranych dwóch pierwszych setach w trzeciej partii uciekliśmy spod topora wygrywając do 23, aby ostatecznie zwyciężyć w tie-breaku. Cenne punkty na pewno cieszyły, jednak niedosyt wciąż pozostawał, ponieważ wiedzieliśmy, że stać nas na lepszą grę. Niezmiennie dobrze radziliśmy sobie w przyjęciu, natomiast w polu serwisowym świetnie spisali się nasi „flotowcy” – Oliwier Kowalik i pojawiający się zadaniowo Kuba Aniołczyk – którzy w kluczowych momentach ustawiali grę swoją pewną, trudną zagrywką.

MKS Będzin II – AKS V LO Rzeszów 2:3 (25:18 25:21 23:25 21:25 12:15)

 

 

W szóstej kolejce czekał nas pojedynek z mocnym zespołem MKS MOSiR Gamrat Jasło. Niestety, pomimo świetnej postawy w 1 secie, był to kolejny mecz, w którym nie pokazaliśmy się z najlepszej strony na pełnym dystansie, co wykorzystali doświadczeni rywale zamykając spotkanie w trzech setach.

AKS V LO Rzeszów – MKS MOSiR Gamrat Jasło 0:3 (27:29 20:25 18:25)

Siódme spotkanie to wyjazd do Sędziszowa Małopolskiego na mecz z Extransem. Kolejny mecz, w którym przeżywaliśmy bardzo ciężkie momenty i nie zdołaliśmy nawiązać walki z przeciwnikiem. Pozytywnym aspektem była jednak z meczu na mecz coraz lepsza dyspozycja naszego środkowego – Rafała Putkowskiego. W meczu z Sędziszowem zanotował 83% skuteczności (10/12), a za przeciwnika po drugiej stronie siatki miał Łukasza Perłowskiego, wieloletniego zawodnika Asseco Resovii.

Extrans Sędziszów – AKS V LO Rzeszów 3:0 (17:25 19:25 20:25)

Przełamianie nadeszło w 8. kolejce. W spotkaniu z Hutnikiem Kraków dopisaliśmy trzy punkty do swojego konta. Znaczna poprawa gry naszych skrzydłowych oraz więcej „chłodnej głowy” pozwoliło zwyciężyć z wyżej notowanym przeciwnikiem. Radosław Puczkowski, Oskar Krzyżak i Michał Curzytek zanotowali odpowiednio 18, 16 i 15 punktów, utrzymując skuteczność ataku powyżej 50%. Swoje 10 oczek dołożył też, będący w niezmiennie dobrej dyspozycji, Rafał Putkowski, z którego umiejętnie korzystał nasz rozgrywający Oliwier Kowalik.

AKS V LO Rzeszów – Hutnik Kraków 3:1 (25:21 25:23 23:25 25:22)


 

W 9. kolejce czekał nas bardzo ważny mecz z zamykającym tabelę Rybnikiem. Ze względu na problemy zdrowotne musieliśmy już od samego początku ratować się nietypowym wariantem taktycznym, który, jak się później okazało, zagościł w naszej drużynie na dłużej. W nietypowej roli świetnie odnalazł się Szymon Barlik, który dobrze spisał się w przyjęciu oraz na bloku. Podobnie jak w meczu z Będzinem po porażce w pierwszych dwóch setach z nożem na gardle wygraliśmy końcówkę trzeciej partii, po czym kolejne zwycięstwo przypieczętowaliśmy wygraną w tie-breaku. We wspaniałej dyspozycji był Michał Curzytek, który zdobył dla naszej drużyny aż 29 punktów. Do dobrych występów przyzwyczaił nas też środkowy – Rafał Putkowski.

TS Volley Rybnik – AKS V LO Rzeszów 2:3 (25:20 25:21 26:28 20:25 10:15)

W kolejnym spotkaniu na hali przy Hetmańskiej podejmowaliśmy Akademię Talentów Jastrzębskiego-Węgla, którzy, tak jak my, w rozgrywkach II ligi grają zespołem juniorów. Młodzieżowe „El Clasico” zdominowali nasi Juniorzy, wygrywając trzecie spotkanie z rzędu. W trzech partiach nie dali zawodnikom ze Śląska dojść do głosu i zainkasowali kolejne ważne punkty, pnąc się w górę w ligowej tabeli. Nasz zespół świetnie w tym meczu uzupełnił rok młodszy Wojtek Nowak, występując w roli atakującego.

AKS V LO Rzeszów – AT Jastrzębski-Węgiel 3:0 (25:17 25:15 25:18)

 

 

Wyjazd do Ropczyc przebiegł nie do końca po naszej myśli. Na trudnym terenie zdołaliśmy wygrać jedynie seta. Dobrze dysponowani gospodarze nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł, szczególnie poprzez postawę na zagrywce, gdzie zanotowali aż 13 asów.

KS Błękitni Ropczyce – AKS V LO Rzeszów 3:1 (25:16 22:25 25:19 25:21)

Kolejny mecz to wyjazd do Dębicy. Udaliśmy się tam w mocno okrojonym składzie. Dziewięciu naszych zawodników próbowało stawić czoła rywalom z Dębickiej Kępy, która podobnie jak my, na tym etapie rozgrywek prezentowała się zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu. W roli libero wystąpił Szymon Barlik, na rozegraniu uzupełniali się Bartek Roguz i Oliwier Kowalik, a w roli atakującego wystąpił Kuba Aniołczyk. Tym razem na przyjęciu (za nieobecnego Michała Curzytka) wystąpił Wojtek Nowak. Tanio skóry nie sprzedaliśmy, jednak ostatecznie to rywale cieszyli się z 3 oczek.

UKS Kępa MOSiR Dębica – AKS V LO Rzeszów 3:1 (25:22 23:25 25:19 25:22)

Pierwszą rundę zamykał mecz z liderem z Jaworzna. Szczególnie w pierwszym secie postawiliśmy gościom trudne warunki, jednak niepokonany do tej pory zespół nie pozwolił sobie na porażkę również w Rzeszowie. Dużą satysfakcję przyniosła nam, mimo porażki, jakość naszej gry, która w porównaniu z początkiem sezonu poprawiła się diametralnie.

AKS V LO Rzeszów – MCKiS Jaworzno 0:3 (24:26 12:25 15:25)


 

Ta część sezonu pokazała, że stać nas na naprawdę dobrą grę i możliwość rywalizowania z każdym z zespołów. Już na początku rundy rewanżowej miła niespodzianka – zwycięstwo z wiceliderem MKS-em Andrychów za trzy punkty. Duża cierpliwość w grze, której brakowało na początku rozgrywek sprawia, że stajemy się trudnym rywalem nawet dla drużyn z czołówki. Mamy nadzieję, że ciągła ciężka praca na treningach pozwoli prezentować się w nadchodzących spotkaniach jeszcze lepiej, czego też życzymy naszym Juniorom.

źródło: Inf. własna
loading ...